Szymonces

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 2 czerwca 2011 o 10:12 przez hehehe

Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował

- Mam dla was przykazanie

- A jakie?

- Nie zabijaj.

- No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.

Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.

- Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców

- A jakie?

- Nie cudzołóż.

- To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice. Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa pomrzemy w nędzy.

W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej

- Mam dla was przykazanie - nie kradnij.

- To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.

Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynie. Jacyś barbarzyńcy paśli tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał

- Chcecie mieć jakieś przykazania?

- A za wiele???

- Za darmo.

- A to byśmy z dziesięć wzieli.
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym użytkownikiem.