Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 13 czerwca 2011 o 16:12 przez hehehe

Na jednym odpuście był bardzo wielki ścisk. No i jednej starej babie ukradli w tym ścisku pieniądze. A miała je w kiecce w kabzie. Przyszła zatem z płaczem do proboszcza i prosi, coby proboszcz z ambony wygłosili i sumienie złodziejowi skruszyli. No ale farorz ją naprzód pytają:

- A nie zmiarkowaliście nic jak wom tam kto ręka wsadzowoł?

- Ja! - pado baba. - Zmiarkowałach, ino myślałach że to w dobrych zamiarach.
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym użytkownikiem.