Polityczne

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 18 czerwca 2011 o 16:36 przez hehehe

Jerry Falwell siedział obok prezydenta Clintona w samolocie. Po wystartowaniu stewardesa zaczęła pytać się pasażerów, czego by się napili. Prezydent poprosił o whisky z wodą i za chwilę drink został podany. Potem stewardesa o to samo ministra, który odpowiedział:

- Droga Pani prędzej wolałbym zostać zgwałcony przez bezwstydną, wyuzdaną prostytutkę, niż poczuć ten obrzydliwy alkohol na moim języku.

Usłyszawszy to prezydent zwraca się do stewardesy oddając drinka:

- Przepraszam panią, ale gdybym wiedział, że mam wybór, wybrałbym to samo co minister.
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym użytkownikiem.