Dowcipy z kategorii - Polityczne

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 30 grudnia 2011 o 20:36 przez hehehe

Pyt: Idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że jeden z nich jest z Samoobrony?

Odp: Jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 29 grudnia 2011 o 20:00 przez hehehe

- Jaką szkołę musi ukończyć polityk, żeby spełnił wszystkie swoje obietnice?

- Hogwart.

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 29 grudnia 2011 o 17:24 przez hehehe

Kancelaria Sejmu zorganizowała wycieczkę autokarową dla liderów partii, które obecnie prowadzą w rankingach popularności.

Do podstawionego pod gmach Sejmu autokaru dwupokładowego jako pierwsi wsiedli posłowie płci obojga z Samoobrony i zajęli miejsca na piętrze. Na dolnym pokładzie zasiedli posłowie Platformy Obywatelskiej.

Kiedy autokar ruszył jak to bywa na wycieczkach w ruch poszły również butelki

z różnymi ciekawymi gatunkami...jednym słowem pełny luz. Ale działo się tak tylko na dolnym pokładzie.....u góry grobowa cisza. Po przejechaniu kilku kilometrów któryś platformers postanowił zajrzeć na piętro, aby "zasięgnąć języka".

Wchodzi patrzy, a wszyscy równo siedzą jak w samolocie z głowami opartymi o zagłówki.

- Co się dzieje?! - pyta siedzącej najbliżej Renatki B.

- Wy macie kierowcę, a my nie... - wyszeptała drżącym głosem posłanka.

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 28 grudnia 2011 o 10:24 przez hehehe

Kobieta twierdzi przed sądem, że była wprawdzie trzy razy zamężna, ale nadal jest dziewicą. Sędzia pyta, jak to było możliwe.

- Mój pierwszy mąż był impotentem, drugi homoseksualistą, a trzeci funkcjonariuszem partyjnym.

- I co z tego? - dziwi się sędzia.

- Ten trzeci tylko obiecywał i obiecywał...
sex randki

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 26 grudnia 2011 o 18:36 przez hehehe

Spotyka się dwóch Ukraińców i jeden mówi do drugiego:
- Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe życie, nie to co u nas. Wstajesz rano i podają ci pyszne śniadanko do łóżka, potem sex do południa. Po południu wykwintny obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji. Kolacja - palce lizać, a po kolacji do późnej nocy sex ile tylko pragniesz.
- No, no brzmi nieźle. A skąd ty to wszystko wiesz, byłeś w Polsce?
- Ja nie, ale moja siostra była.

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 23 grudnia 2011 o 16:36 przez hehehe

Nauczycielka pyta ucznia:

- Jasiu, dlaczego napisałeś, że odległość geograficzna to rzecz względna?

- Bo kiedyś najbliższa droga do polskiego parlamentu wiodła przez Moskwę, a teraz wiedzie przez Częstochowę.

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 17 grudnia 2011 o 21:36 przez hehehe

Podobno ostatniej nocy przyśniła się Giertychowi wielka, okuta żelazem skrzynia. Skrzynia z gatunku takich, w których zwykle znajdują się skarby. I nagle, w proroczym widzie, zrozumiał Giertych, iż kryje się w niej tajemnica tak wielka, że ten, kto ja odkryje osiągnie wszystko, co sobie zamarzy. I ujrzał się Giertych przywódcą narodu, przez który został wybrany (na przywódcę) i wyobraził sobie, jak dokonuje rzeczy wielkich dobrych. I to bez większego wysiłku. Każde jego słowo, a czasem nawet pruknięcie, zmienia się w wiatr historii, który w proch i pył obraca żydo-komunę i masonerię itd. itp. (ale raczej itd.) I rzucił się na tę skrzynię i już, już miał ją otworzyć, lecz z przerażenia obudził się zlany zimnym potem. Bo okazało się, że nie ma kulczyka.

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 9 grudnia 2011 o 10:36 przez hehehe

Jaka w końcu jest ta polityka mieszkaniowa rządu i PIS: 3 miliony mieszkań, czy mieszkania po 3 miliony?!

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 8 grudnia 2011 o 11:00 przez hehehe

Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.

Francuz zaprasza go do okna:

- Widzi pan tę autostradę?

- Tak.

- Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:

- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna:

- Widzi pan tam autostradę?

- Nie.

- No właśnie.

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 grudnia 2011 o 21:24 przez hehehe

Dlaczego wybuchła afera w Samoobronie?

A to wszystko wina braku ogonków w polskich literach...

W sms-ach Łyżwiński napisał Anecie K:

"Zrób mi łaskę i zostań dyrektorem mojego biura poselskiego".