Dowcipy z kategorii - Praca

Praca

Ocena: 1 (liczba głosów: 9)

Dodane 19 grudnia 2010 o 00:29 przez Vasto

Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów. Patrzcie i uczcie się ode mnie. Wchodzi klientka.

-Poproszę proszek do prania firanek.

-Proszę bardzo, ale doradzam też kupić płyn do mycia okien. Skoro już pierze pani firanki to może pani też umyć okna.

Widzisz Jasiu tak musi pracować sprzedawca, teraz twoja kolej, mówi szef widząc następną klientkę.

-Poproszę podpaski.

-Proszę bardzo, ale doradzam również kupić płyn do mycia okien. Skoro nie może pani dawać dupy, to niech chociaż okna umyje.

Zapyty.pl Zapyty.pl

Praca

Ocena: -1 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:20 przez vaio

Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest ? - pyta szef.
- Mam jaskrę analną.
- Że co?! Czym to się objawia?!
- Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy...

Praca

Ocena: -1 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:19 przez vaio

Damulka pracuje w biurze, kiedy jej współpracownik mówi, że jej włosy ładnie pachną. Natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie.
- Dlaczego?! pyta szef.
- On powiedział, że moje włosy ładnie pachną.
- Nie pomyślała pani, że to komplement?
- Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.

Praca

Ocena: -2 (liczba głosów: 2)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:19 przez vaio

Ekspert wydajności zakończył swój wykład słowami ostrzeżenia:
- Musicie uważać, jeśli będziecie chcieli zastosować te rady w domu.
- Dlaczego? - spytał ktoś z sali.
- Obserwowałem latami przyzwyczajenia mojej żony. Przemierzała wiele razy drogę między lodówką, kuchenką, stołem i szafkami, zawsze niosąc jedną rzecz w tym czasie. Pewnego dnia powiedziałem jej:
- Kochanie, może będziesz nosić po kilka rzeczy na raz?
- Czy to zaoszczędziło jej czasu? - pyta facet z sali.
- Tak - odpowiedział ekspert - Zazwyczaj przygotowanie obiadu zabierało jej pół godziny, teraz ja robię to w 10 minut...
sex randki

Praca

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:18 przez vaio

Champignon management: pracowników należy traktować jak pieczarki:
- trzymać w ciemnym pomieszczeniu,
- od czasu do czasu obrzucić gównem,
- jak któryś wystawi łeb - uciąć!

Praca

Ocena: 7 (liczba głosów: 13)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:18 przez vaio

Do właściciela klubu go-go przychodzi dziewczyna:
- Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
- Tańczyłaś już?
- Trochę, w szkole.
- Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
- Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
- Nie nadasz się, za mało, ten, wyrazu.
- A ja jeszcze na komputerze umiem.
- Co tu ma komputer do rzeczy?
- Bo ja bym chciała w księgowości pracować.

Praca

Ocena: 5 (liczba głosów: 7)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:18 przez vaio

Panie kierowniku, chciałbym z panem pogadać w trzy oczy...
- Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?
- Nie, tylko w trzy, bo na to co zaproponuję jedno oko trzeba będzie
przymknąć...

Praca

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:11 przez vaio

- Czy wierzy Pan w życie po śmierci? - pyta szef pracownika.
- Tak, proszę Pana - mówi nowoprzyjęty.
- W takim razie wszystko w porządku - mówi szef - Po tym, jak wczoraj wyszedł Pan wcześniej na pogrzeb babci, wpadła tutaj, by Pana zobaczyć.

Praca

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:11 przez vaio

Kowalski idzie do swojego przełożonego.
- Szefie - mówi - mamy jutro generalne porządki w domu i moja żona potrzebuje mojej pomocy przy przesuwaniu i przenoszeniu różnych przedmiotów na strychu i w garażu.
- Nie mamy rąk do pracy - mówi szef - Nie mogę dać ci wolnego.
- Dzięki, szefie - odpowiada Kowalski - Wiedziałem, że mogę na pana liczyć!

Praca

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 19 listopada 2010 o 21:11 przez vaio

Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze i zwołał wszystkich pracowników, by wysłuchali kilku dowcipów, które usłyszał. Wszyscy śmiali się do rozpuku, oprócz jednej dziewczyny.
- O co chodzi? - przyczepił się szef - Nie masz poczucie humoru?
- Nie muszę się śmiać - odpowiedziała dziewczyna - Odchodzę w piątek.