Dowcipy z kategorii - Straż pożarna

Straż pożarna

Ocena: 4 (liczba głosów: 4)

Dodane 12 grudnia 2010 o 10:27 przez suchini7

Komendant straży odchodził na emeryturę więc zaprosił strażaków do domu na imprezę. Kolacja wódeczka wspomnienia służby jednym słowem bal na 102.Następnego dnia spotyka się dwóch strażaków co tam jak tam w końcu jeden mówi
-nie wiedziałem że komendant ma zloty kibel
-jaki złoty kibel co ty gadasz?
-no przecież widziałem
-e tam bajki opowiadasz
-chodzmy do niego to ci pokarzę
No i poszli pukają w dzwi otwiera żona komendanta:
-zastaliśmy męża?
-tak Zenek przyszedł ten facet co ci w puzon nasrał
Zapyty.pl Zapyty.pl

Straż pożarna

Ocena: -1 (liczba głosów: 3)

Dodane 22 października 2010 o 01:14 przez as5

Facet pyta strażaka:
- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!?
- Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...

Straż pożarna

Ocena: 4 (liczba głosów: 4)

Dodane 22 października 2010 o 01:14 przez as5

Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
- Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dzwonek pierwszy", masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy całonocne pieprzenie.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
- Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.
- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.
Po dwóch minutach żona woła:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.
- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia.

Straż pożarna

Ocena: 5 (liczba głosów: 5)

Dodane 22 października 2010 o 01:14 przez as5

Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób... trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?!?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest???
- Kierownikiem tego prosektorium...
sex randki

Straż pożarna

Ocena: -1 (liczba głosów: 3)

Dodane 22 października 2010 o 01:13 przez as5

Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
Dyżurny:
- Słucham?
- W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego speeda nie dają...
- Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz!
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada chałupa się pali... A jak przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... nie zadepczcie..

Straż pożarna

Ocena: 0 (liczba głosów: 4)

Dodane 22 października 2010 o 01:13 przez as5

Pozdrowienie strażaków:
- Niech będzie pochwalony Święty Florian!
- I dziewczynka z zapałkami!