Lepper

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 22 października 2010 o 00:48 przez as5

Co Lepper dostał pod choinkę?
Rękawiczki, żeby nie zostawiał odcisków palców na działaczkach.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Sex i erotyka

Ocena: 13 (liczba głosów: 15)

Dodane 14 listopada 2010 o 23:30 przez vaio

Poszedł Jaś do spowiedzi i mówi, że uprawiał seks oralny.
Ksiadz na to:
- Z kim?
- Nie mogę powiedzieć.
- Gadaj z kim bo nie dostaniesz rozgrzeszenia. Z Kaśką z doliny?
- Nie.
- Z Baśką z górki?
- Nie.
- Z Ewką zza rzeki?
- Nie.
- No to nie dostaniesz rozgrzeszenia. Wyjdź z Kościoła!
- Jasiu wychodzi, a przed Kościołem czekają na niego koledzy i pytają:
- No i co? Jasiu:
- No parę namiarów mam..

Teściowa

Ocena: 5 (liczba głosów: 7)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:25 przez vaio

Mistrz w pchnięciu kulą zwraca się do trenera Dziś muszę pokazać klasę... Na trybunie siedzi moja teściowa. A trener na to EE! Nie dorzucisz...

Lekarze

Ocena: 3 (liczba głosów: 5)

Dodane 23 października 2010 o 10:21 przez as5

U dentysty:
- Ile kosztuje ekstrakcja zęba?
- 50 PLN.
- 50 PLN za kilka minut pracy?!
- Mogę wyrywać powoli jeśli pan chce.
sex randki

Lekarze

Ocena: 8 (liczba głosów: 8)

Dodane 17 listopada 2010 o 12:24 przez Wojtaldo

Przychodzi pedał do lekarza i mówi:
-Panie doktorze, mam AIDS! Można coś z tym zrobić?
-Hmmm. Proszę zjeść śledzie z miodem, 4 banany, kilogram gruszek, słoik nutelli i zapić wodą z ogórków.
-I co, to pomoże?
-Jasne ****a że nie. Ale przynajmniej bedziesz wiedział do czego służy dupa.

Zagadki

Ocena: 7 (liczba głosów: 7)

Dodane 17 listopada 2010 o 10:29 przez Wojtaldo

Powiem wam teraz zagadkę i kto odpowie na nią prawidłowo będzie miał jutro wolny dzień - powiedziała pani do dzieci w klasie.
- Zagadka brzmi następująco: Kto powiedział, "jeżeli chcecie aby Ameryka zrobiła coś dla Was, musicie zrobić coś dla Ameryki"?
- John F. Kennedy - odpowiedział jeden z chłopców.
- Bardzo dobrze - pochwaliła nauczycielka - Możesz jutro nie przyjść do szkoły
- Ale proszę pani ja jestem Żydem i moi rodzice na pewno nie pochwaliliby tego pomysłu.
- W takim razie dam szanse innemu dziecku i zadam jeszcze jedną zagadkę - powiedziała pani.
- Kto powiedział: " I had a dream..."?
- To byl Martin Luter King - odpowiedział drugi chłopiec - Brawo! Masz jutro wolny dzień.
- Ale proszę pani ja również jestem Żydem i moi rodzice także nie pochwala tego.
Jasiu siedząc w ostatniej nie mógł juz dłużej wytrzymać i krzyknął:
- ******leni Żydzi!
- Kto to powiedział?! - zawołała pani
- Adolf Hitler, do zobaczenia pojutrze! - odkrzyknął Jasiu.

Jasiu

Ocena: 8 (liczba głosów: 12)

Dodane 17 listopada 2010 o 12:08 przez Wojtaldo

Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy "robić loda" ?
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde "trudne" pytanie (bo po co ma dziecko szukać
odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
- Widzisz "robić loda", to brać penisa do buzi.
Na to ojciec :
- Jakie brać...? Dawać! Syna przecież mamy.

Fiskus

Ocena: 1 (liczba głosów: 5)

Dodane 22 października 2010 o 00:59 przez as5

Ubóstwo jest zaraźliwe. Najłatwiej je złapać w Urzędzie Skarbowym.

Chamskie i wulgarne

Ocena: 6 (liczba głosów: 10)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:06 przez vaio

Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się, przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku, rozumiesz...
Chłopak patrzy, rzeczywiście. Ale nic, mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy?
- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
- Nie szkodzi, jakoś to będzie!
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka sie z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze.Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie.
Tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest? Co ci się dzieje?
- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz!
- Nie, po prostu pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu...