Zapyty.pl Zapyty.pl

Hrabia

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 8 lipca 2011 o 02:12 przez hehehe

Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

Religijne

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 8 lipca 2011 o 03:12 przez hehehe

Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do świętego Piotra i mówi:

- Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd!

Wyjaśniła cala sytuacje i uzyskała obietnice, że pomyłka szybko zostanie naprawiona. Niestety, święty Piotr w natłoku obowiązków najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia siostra Małgorzata znów dzwoni:

- Proszę, zabierzcie mnie stad natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...

Święty Piotr przejął sie losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem. Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu. Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:

- Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 9 lipca 2011 o 12:12 przez hehehe

Antek pracowoł na nockę, na pochylni z dwoma kumplami. Kiedyś powiedzieli mu, że jego staro zdradzo go i poradzili mu, żeby w połowie szychty poszoł zobaczyć do dom. Antek rzeczywiście w połowie szychty polecioł do dom. Patrzy przez dziurkę od klucza i widzi, że z jego babą siedzi sztajger. Prędko polecioł nazod i pado do kumpli:

- Wy pierony! Wyście chcieli, żeby on mie widzioł i zapisoł mi bumelkę. Co!?
sex randki

Szymonces

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 9 lipca 2011 o 12:48 przez hehehe

Icek spotyka Majera:

- Gdzie pracujesz?

- Nigdzie...

- A co robisz?

- Nic...

- Jak Boga kocham, fajne zajęcie.

- Tak, tylko, że ogromna konkurencja.

Studenci i studia

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 9 lipca 2011 o 14:36 przez hehehe

Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa leżącego pod biurkiem:
- Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!

Blondynki

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 9 lipca 2011 o 14:48 przez hehehe

Dlaczego jak jest zimno, to blondynki stają w kącie?
- Bo tam jest 90 stopni.

Zwierzęta

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 10 lipca 2011 o 15:36 przez hehehe

Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach.
- Japończycy napisali rozprawę naukową "Wprowadzenie do nauki o słoniach".
- Amerykanie napisali książkę "Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach".
- Żydzi napisali trzytomowe dzieło "Słoń a sprawa żydowska".
- Rosjanie napisali 2 dzieła: "Rosja - praojczyzna słoni" i "Radziecki słoń - największy komunista na świecie".
- Kubańczycy napisali: "Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego".

Fraszki

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 10 lipca 2011 o 16:00 przez hehehe

Wzdycham



Wzdycham do własnej żony,

Taki już jestem zboczony.

(Jan Sztaudynger)