Mężczyźni

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 24 czerwca 2011 o 10:24 przez hehehe

- To, że przychodziłeś do mojej żony, gdy byłem w pracy, mogę ci wybaczyć. Ale za to, że pokazałeś jej, że można dwa razy to obiję ci gębę!
Zapyty.pl Zapyty.pl

Studenci i studia

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 24 czerwca 2011 o 21:48 przez hehehe

Gdzie kojarzą się dobrane pary?

W akademiku! Przed pierwszym każdego miesiąca studentka jest goła, student ma długi.

Małżeństwo

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 26 czerwca 2011 o 03:24 przez hehehe

Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
- Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć!
Podchodzi drugi i pyta
- Panie Kogo pan tak żałuje? Ojca, syna?
- Pierwszego męża mojej żony.
sex randki

Rosja i Rosjanie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 26 czerwca 2011 o 10:12 przez hehehe

Telewizja radziecka kręci film o dobroci Stalina.
Do Stalina podchodzi dziecko:
- Wujek! Daj cukierka!
Stalin:
- Spier.....!
W tym momencie kamera najeżdża na wielką planszę z napisem:
A MÓGŁ ZABIĆ!!!

Prawnicy

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 26 czerwca 2011 o 17:12 przez hehehe

Czemu adwokatów chowają cztery metry pod ziemią?

- Bo podobno w głębi to oni są dobrzy.

Małżeństwo

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 26 czerwca 2011 o 20:24 przez hehehe

Podpity mąż wraca do mieszkania w środku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej właśnie chwili słyszy głos żony:

- To ty? O tej porze?!

- A co, kochanie, spodziewałaś się kogoś innego?

Policja i złodzieje

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 27 czerwca 2011 o 07:00 przez hehehe

Powiadomiony przez sklepową o włamaniu udałem się od razu na miejsce. Przed sklepem na rozsypanym popiele stwierdziłem ślady. Nie można było rozpoznać czy są to ślady człowieka czy kota. Musiały to jednak być ślady kota, gdyż po wejściu do sklepu zauważyłem wewnątrz siedzącego kota, który się różnie bawił, a na moje wejście nie zareagował. W sklepie pełno było wydzielin od kota. Nic z towaru nie brakowało tylko były na podłodze rozsypane papierosy. Na pewno papierosy te kot wziął sobie do bawienia. Dlatego stwierdziłem, że włamanie nie miało miejsca, a tylko kot w sklepie rozrabiał i sklepowa niepotrzebnie złożyła doniesienie.