Dowcipy z kategorii - Psychoanalitycy

Psychoanalitycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 2)

Dodane 17 lipca 2011 o 07:12 przez hehehe

W Nowym Jorku pacjent wchodzi do znanego psychoanalityka. Otwiera drzwi i widzi dwie strzałki: "Mężczyźnie", "Kobiety". Idzie w kierunku wskazanym przez pierwszą z nich i dochodzi do następujących strzałek: "Miłość do matki" i "Nienawiść do matki". Znów podąża za wskazaniem pierwszej. Na kolejnych strzałkach widzi napisy: "Miłość do ojca" i "Nienawiść do ojca". Wybiera kierunek wskazany przez pierwszą z nich. Po chwili staje przed parą drzwi. Na jednych wisi tabliczka: "Ponad 20 tys. dolarów dochodu", na drugich - "Poniżej 20 tys. dolarów dochodu". Otwiera te drugie i... wychodzi na ulicę.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Psychoanalitycy

Ocena: -2 (liczba głosów: 2)

Dodane 21 maja 2011 o 13:24 przez hehehe

Dwu psychologów stoi na przystanku tramwajowym:

- O, jedzie dwunastka.

- Chcesz o tym porozmawiać?

Psychoanalitycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 2)

Dodane 19 maja 2011 o 03:48 przez hehehe

Kto to jest psychoanalityk?

- To człowiek, który nie ma problemów tak długo, dopóki mają je jego pacjenci.
sex randki

Psychoanalitycy

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 27 kwietnia 2011 o 10:48 przez hehehe

Gdzie powinieneś opublikować swój artykuł?

Jeśli go rozumiesz i aprobujesz - w czasopiśmie matematycznym.

Jeśli go rozumiesz, ale nie aprobujesz - w czasopiśmie fizycznym.

Jeśli go nie rozumiesz, ale aprobujesz - w czasopiśmie ekonomicznym.

Jeśli go nie rozumiesz i nie aprobujesz - w czasopiśmie psychologicznym.

Psychoanalitycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 13 kwietnia 2011 o 10:00 przez hehehe

Lekarz psychiatra do pacjenta:
- Zaraz, zaraz, nie rozumiem pańskiego problemu. Proszę zacząć od początku.
- A więc na początku stworzyłem Ziemię...

Psychoanalitycy

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 27 lutego 2011 o 04:48 przez hehehe

Facet zjawia się u psychiatry.

- Kim pan jest z zawodu? – pyta psychiatra na wstępie.

- Mechanikim samochodowym – odpowiada pacjent.

Na to lekarz:

- Proszę w takim razie położyć się pod kozetką i odprężyć...