Zapyty.pl Zapyty.pl

Humor z zeszytów

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 31 maja 2011 o 09:00 przez hehehe

Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle spadałoby na ziemię.

Studenci i studia

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 31 maja 2011 o 15:36 przez hehehe

Gazetka studentów UW prowadziła kiedyś cotygodniową ankietę wśród studentów. Swego czasu pytano: "Czyj autograf najbardziej chciałbyś mieć i dlaczego?"

Jak oczekiwano, większość pytanych wymieniła autografy gwiazd sportu, muzyki, polityków. Najciekawsza odpowiedź wpłynęła od studentów pierwszego roku:

"Profesora, który będzie podpisywał mój dyplom!"
sex randki

Blondynki

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 31 maja 2011 o 17:36 przez hehehe

Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?

-Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...

Małżeństwo

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 31 maja 2011 o 22:24 przez hehehe

Typowy macho poślubił typową piękną damulkę i tuż po ślubie wyłożył następujące zasady życia:

- Będę w domu, kiedy zechcę, jeśli zechcę i o której zechcę i zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeździł na polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać. To moje zasady. Jakieś komentarze?

Jego młoda żona na to:

- Nie, to mi pasuje. Ale zapamietaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.

Lekarze

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 1 czerwca 2011 o 08:00 przez hehehe

Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami

- Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować

- A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?

Rosja i Rosjanie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 2 czerwca 2011 o 01:48 przez hehehe

Chruszczow przyjechał do kołchozu.
- Dobrze wam się żyje? - zażartował Chruszczow.
- Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy.

Szymonces

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 2 czerwca 2011 o 10:12 przez hehehe

Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował

- Mam dla was przykazanie

- A jakie?

- Nie zabijaj.

- No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.

Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.

- Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców

- A jakie?

- Nie cudzołóż.

- To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice. Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa pomrzemy w nędzy.

W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej

- Mam dla was przykazanie - nie kradnij.

- To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.

Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynie. Jacyś barbarzyńcy paśli tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał

- Chcecie mieć jakieś przykazania?

- A za wiele???

- Za darmo.

- A to byśmy z dziesięć wzieli.