Dowcipy z kategorii - Wojsko

Wojsko

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 marca 2011 o 09:12 przez hehehe

Inspekcja w koszarach francuskich:

- W jaki sposób zabezpieczacie się przed zatruciem skażoną wodą? - pyta szef inspekcji.

- Najpierw gotujemy wodę, panie pułkowniku.

- Dobrze, a co potem?

- Potem dokładnie filtrujemy - odpowiada zapytany. I dodaje: - I żeby się już całkowicie zabezpieczyć, pijemy wyłącznie wino!
Zapyty.pl Zapyty.pl

Wojsko

Ocena: 6 (liczba głosów: 6)

Dodane 28 lutego 2011 o 05:12 przez hehehe

Synek do tatusia: - Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kooompaniaaaaa! Maski włóż! 3 okrążenia dookoła poligonu!

Wojsko

Ocena: 3 (liczba głosów: 7)

Dodane 26 stycznia 2011 o 23:20 przez Judyta

W czasie II wojny światowej z obozu ucieka więzień. Wiadomo jakie warunki tam panowały.

Biegnie, biegnie… cały czas oglądając się za siebie czy go nie gonią.

Napotyka chatkę, taką na uboczu wsi. Wpada do niej i widzi małżeństwo leżące w łóżku.

- Dzień dobry

Oni nic

-Wiecie ja taki wygłodniały, cudem mi się udało wydostać się z obozu. Może mógłbym się u Was pożywić?

Oni nic

No to mówi co mi zostaje, oni nic nie mówią, ja taki głodny, idę do lodówki wezmę sobie coś. Jak pomyślał tak zrobił.

Pożywił się przychodzi i mówi:

-Tak długo nie piłem normalnej gorącej herbaty… czy mielibyście coś przeciwko, gdybym tak sobie zrobił?

Oni nic

No to mówi co mi zostaje, oni nic nie mówią, ja taki spragniony, idę do kuchni. Jak pomyślał tak zrobił.

Ugasiwszy pragnienie przychodzi i mówi:

- Sięgałem herbatę i zobaczyłem tam w szafeczce flaszeczkę… czy mielibyście coś przeciwko, gdybym się napił, tak dawno nie miałem polskiej wódki w ustach.

Oni nic

No to mówi co mi zostaje, oni nic nie mówią, ja taki spragniony, idę napiję się. Jak pomyślał tak zrobił.

Ugasiwszy pragnienie przychodzi i mówi:

- Napiłem się, najadłem jestem Wam bardzo wdzięczny, ale no wiecie poruchałbym sobie. Może nie mielibyście nic przeciwko?

Oni nic.

Zrobił co miał zrobić, podziękował i wyszedł.

Żona do męża

- Kochanie mogę zrozumieć, że nie protestowałeś jak penetrował nam kuchnie, wypił ostatnią butelkę wódki, ale dlaczego nie powiedziałeś nic jak mnie ruchał?

Mąż na to z radością:

- Ha Ha Ha odezwałaś się pierwsza. Ty gasisz światło.

Wojsko

Ocena: 0 (liczba głosów: 4)

Dodane 13 grudnia 2010 o 14:34 przez suchini7

- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje.
- Ale kim był?
- Gruźlikiem.
- Ale co robił?!!
- Kaszlał.
- Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje.
-No to przecież mówię, że nie żyje...
sex randki

Wojsko

Ocena: 0 (liczba głosów: 2)

Dodane 29 listopada 2010 o 20:51 przez rumboorak

W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzić zmiany:
- Teraz będziecie - mówi dowódca - zmieniać codziennie koszule. Tak jak w armii amerykańskiej.
- No to trzeba będzie ustalać kto z kim...

Wojsko

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 27 listopada 2010 o 13:14 przez rumboorak

Armia Polska postanowiła stworzyć w czasie wojny partyzantkę w kraju. Zgłosiło się paru kamikadze. Na przeszkoleniu generał tłumaczy im, co maja robić:
- Wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od granicy wyskoczycie ze spadochronem. Pociągniecie za prawa rączkę. Jeśli spadochron zawiedzie, to za lewa. Wylądujecie koło rzeki, tam w krzakach będzie rower, pod siodełkiem pistolet i mapa. Tak dotrzecie do oddziału.
Stefan był odważnym chłopem, zgłosił się jak na prawdziwego patriotę przystało. Leci samolotem, skoczył 3 minuty od granicy jak pan generał przykazał. Spadając chwyta za prawa rączkę - nic - , za lewa - dupa zbita, dalej nic. Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Qrwa, jak i tego roweru w krzakach nie będzie, to ja pier...lę taka partyzantkę!!!

Wojsko

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:23 przez vaio

Porucznik sprawdza umiejętności 3 nowych szeregowych:
- Powiedzcie nam, co potraficie zrobić pożytecznego?
Pierwszy mówi:
- Ja potrafię obsługiwać komputer.
- Dobrze, może być, a Ty?
- Ja znam się na gotowaniu - mówi drugi.
- Nieźle. A co Ty potrafisz? - pyta trzeciego.
- Ja potrafię zrobić bulbulator.
-  A co to jest?
- Proszę o kawałek blachy, gwoździe, młotek i szklankę wody to pokażę.
Otrzymał to, o co prosił, wbił gwoździe w blachę, robiąc w niej dziurki, zalał to wodą i mówi: Robi bulbul? No to bulbulator!
Zirytowany porucznik:
- Ty głupi jesteś, będziesz hańbą dla wojska! I wyrzuca blachę przez okno.
Po chwili przychodzi major:
- Kurwa! Co za tępy chuj wyrzucił nowy bulbulator!?

Wojsko

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:15 przez Simon

To chyba w Iraku... Polska baza. Przyjeżdża generalicja i pytają:- Jeść co macie?- Mamy! - Pić co macie?- Mamy! - Dupczyć co macie?- Mamy! Za miesiąc ta sama sytuacja. Generał: - Żarcie wam dowozimy, picie wam dowozimy, ale skąd dupczenie? Na to szeregowy:- Tam za rogiem stoi wielbłądzica, Panie generale.Poszedł więc generał, zrobił co miał zrobić, wraca (zapinając rozporek) i mówi:- Hmmmm... troche stara ta wielbłądzica...- Stara, stara ... ale do burdelu jeszcze podwozi.