Narkotyki

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 3 maja 2011 o 20:23 przez Stefugi

Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?
Zapyty.pl Zapyty.pl

Polityczne

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 3 maja 2011 o 20:26 przez Stefugi

- Jaką szkołę musi ukończyć przyszły dobry polityk, żeby spełnił wszystkie swoje obietnice?
- Hogwart.

Wąchock

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 3 maja 2011 o 20:36 przez hehehe

- Jaka rozpiętość skrzydeł ma bocian?
- 3 m.
- A jaka rozpiętość skrzydeł ma bocian jak leci nad Wąchockiem?
- 1,5 m, bo jednym skrzydłem zakrywa sobie oczy.

Szkoci

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 3 maja 2011 o 22:12 przez hehehe

- Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? - pyta szkockie
małżeństwo.
- Mogę was przewieźć za darmo, jeśli podczas lotu nie powiecie ani słowa!
Już po wylądowaniu pilot, który w czasie lotu wykonywał różne karkołomne akrobacje
gratuluje Szkotowi:
- No, muszę przyznać że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować
milczenia w czasie lotu!
- A wie pan - przyznaje Szkot - że w pewnym momencie chciałem krzyknąć!
- W jakim?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu!
sex randki

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 3 maja 2011 o 23:00 przez hehehe

- Maski włóż!... Maski zdejm!... Mówiłem ci, szeregowy Ecik, żebyś zdjął maskę!

- Melduję, panie kapitanie, że zdjąłech, ino jo mom taki głupi pysk...

Małżeństwo

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 4 maja 2011 o 15:24 przez hehehe

Na polowaniu.
- Uważaj!
- Co się stało?!
- Przed chwilą wpakowałeś mojej żonie cały ładunek śrutu w d..ę!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona!

Złote myśli

Ocena: 3 (liczba głosów: 5)

Dodane 4 maja 2011 o 18:12 przez hehehe

Filozoficzna zagadka: Jak wytłumaczyć obcokrajowcowi, że dla dwóch prawdziwych Polaków butelka wódki to w sam raz, dwie - dużo, a trzy - mało?

Linie lotnicze

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 6 maja 2011 o 12:48 przez hehehe

Podczas lotu z Nowego Yorku do Los Angeles samolot musiał awaryjnie lądować w Chicago. Gdzie wyjątkowo panował upał i było bardzo słonecznie. Stewardessa poinformowała pasażerów że mogą wyjść do terminalu, gdyż planowany odlot nastąpi dopiero za 2 godziny. Wszyscy pasażerowie i obsługa wyszli z samolotu oprócz jednego pasażera.

Gdy ostatni pilot wychodził z samolotu zaczepił jedynego pasażera pytaniem:

- A pan dlaczego nie wysiada?

- Przepraszam bardzo, ale jestem niewidomy, nie znam nikogo w Chicago i wolę posiedzieć w fotelu i posłuchać muzyki...

- Ach rozumiem, ale nie chciałby pan rozprostować nóg? Przed nami jeszcze kilka godzi lotu. - Nie, proszę się nie martwić o mnie, ale jeżeli byłby pan tak dobry to czy mógłby pan zabrać ze sobą mojego psa przewodnika na spacer?

- Oczywiście że tak, żaden problem.

- Dziękuje bardzo, ale proszę wziąć ze sobą moją laskę... bo pies nie będzie posłuszny gdy nie będzie miał w polu widzenia laski.

- Nie ma sprawy.

Pilot założył przeciwsłoneczne okulary wziął psa na smycz i wyszedł z maszyny.

Wyobraźcie sobie reakcję pasażerów gdy spostrzegli wychodzącego z samolotu pilota z białą laską, ciemnymi okularami na nosie i prowadzącego psa przewodnika...