Dowcipy z kategorii - Wice śląskie

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 24 marca 2011 o 15:36 przez hehehe

Przyszedł chłop do restauracji i obstalowoł se parówki i żemłę. Kelner przyniósł, a chłop patrzy na talerz i pado:

- Co to? Zmniejszyliście porcje?

- Nie, ino robiliśmy remont i wstawiliśmy wieksze stoły, to sie tak teroz wszystkim będzie zdowało.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 21 marca 2011 o 11:24 przez hehehe

Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek.

- Co jest w tym worku? - pyta go celnik.

- Żarcie dla psa.

- Pokażcie no.

Otwiera celnik worek i dziwi się:

- Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?

- Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 11 marca 2011 o 13:36 przez hehehe

Spotkało sie roz dwóch górników.

- Zeflik znosz śląski napój na k..? - pyto jeden.

- Kwaśnica!

- Psinco!

- No to co?

- Krzynka piwa!

- No to ci teroz też powiem. Znosz śląski napój na d..?

- Nie?

- Dwie krzynki piwa!

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 marca 2011 o 02:36 przez hehehe

Ludożercy szykują śniadanie dla króla. Zamierzają uwarzyć piękną blondynkę. Nagle przybiega sługa pałacowy Masztalski i woła od progu:

- Kucharze! Nasz pan, Wielka Żarłoczność, chce, coby śniodanie dać mu do lóżka, na surowo!...
sex randki

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 7 marca 2011 o 22:00 przez hehehe

- Tata, jako jest różnica między wizytą a wizytacją? - pyta syn Masztalskiego.

- Wytłumaczę ci to, Synku, na przykładzie. Widzisz, jak my jadymy do mojej teściowej, a twojej, babci, to jest wizyta - odpowiada Masztalski - a jak ona przyjeżdżo do nos, to jest wizytacja.

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 7 marca 2011 o 07:12 przez hehehe

Roz na dole górnicy chcieli se w karty pograć. Nie mieli jednak pieniędzy i umówili sie, że zamiast pieniędzy to se w gębę strzelą. No i dobrze. Teroz tasują już karty a tu jeden prask w pysk, tego co tasowoł.

- Pierona! Co robisz? Dyć żech jeszcze ani dobrze nie pomieszoł?

- No ja, ale przecę trzeba coś zawsze na początek dać do banku nie!?

Wice śląskie

Ocena: 4 (liczba głosów: 6)

Dodane 2 marca 2011 o 00:36 przez hehehe

Generał zapowiedział swój przyjazd do jednostki wojskowej na wizytację. W dzień wizyty kapral Masztalski dzwoni do dyżurnego Ecika:

- Jest już ten generał? - pyta.

- Nie, jeszcze nie przyjechał.

Po godzinie znowu dzwoni Masztalski:

- Jest już ten generał?

- Nie, jeszcze nie przyjechał.

Po godzinie znowu dzwoni już zdenerwowany kapral:- Pierona, jest już ten generał?

- Nie - odpowiada Ecik

Mija jakiś czas. Pod bramę jednostki podjeżdża czarne auto, wysiada z niego general w asyście oficerów i podchodzi do wartownika:

- To tyś jest ten general? - pyta Ecik.

- Tak

- Chłopie, mosz przegwizdane i ani tam nie idź, kapral Masztalski już trzy razy o ciebie pytoł!