Dowcipy z kategorii - Wice śląskie

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 17 stycznia 2012 o 03:00 przez hehehe

Antek mioł taką babę co sie nigdy z nim nie wadziła. Umiała wszystko po dobroci zrobić. Roz też Antek wrócił z szychty a był pierońsko zły. Baba mu zaroz obiod dowo i przynosi naprzód zupę. Antek wonio, patrzy, żur z kartoflami, bez słowa wyciep talerz z zupą przez okno. Baba nic. Bez słowa przyrychtowała drugie danie: kotlet, kapustę i kartofle. Antkowi sie na ten widok oczy śmieją, bierze już widełkę do ręki a w tym baba bierze talerz i wyrzuca go przez okno.

- Ale babeczko, co ty robisz, taki fajny kotlet!

- Jakeś wyciep talerz toch myślała, że dziś chcesz obiadować w ogródku.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 12 stycznia 2012 o 00:24 przez hehehe

Masztalski wyłowił złotą rybkę.

- Spełnia trzy życzenia całej twojej rodziny!

Masztalski wciepoł złotą rybkę do wody. Przyszoł do dom, zwołał żonę i dzieci.

- Wiecie, złowiłech złotą rybkę i mi pedziała, co spełni trzy nasze życzenia...

Córka Masztalskiego, podskoczywszy z uciechy, krzyknęła:

- Chciałabych jeża!... Do rzyci z takim jeżem...! Aua, wyciągnijcie mi tego jeża!...

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 11 stycznia 2012 o 04:48 przez hehehe

Jednemu górnikowi zmierzła robota na dole. Pociepł kopalnia i wybroł sie na wieś. No i tam trza na polu robić pra, no to on się wybiero na pole. Pado do baby:

- Cygarety mom?

- Mosz!

- Zapałki mom?

- Mosz!

- Bat mom?

- Mosz!

- Kwaretka jest?

- Jest!

- No to wio!

A jak przyszedł na pole to patrzy, a on pługa zapomnioł.

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 stycznia 2012 o 12:00 przez hehehe

Spotkało sie roz dwóch górników i tak rozprowiają:

- Patrz jaki ten świat dziwny - pado ten jeden - Jak górnik jest chory to sztygar godo, że jest pijany, a jak sztygar są pijani, to sie pado, że są chorzy.
sex randki

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 8 stycznia 2012 o 23:13 przez hehehe

- Wiysz dziołcha - godo chop do baby - może my już dzisioj tyn bonbon Patrykowi z tego papiyrka odwiniemy. Dyć już go tydzień tak cycko.

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 2 stycznia 2012 o 10:48 przez hehehe

Roz w kopalni było dwóch kumplów. Antek i Francek. Antek był bardziej leniwy od Francka. Toż też roz zjechoł na dół fedrować, ale nie chciało mu sie łopaty brać. Zostawił ją na wierchu i przywiesił do niej kartkę: "Francek jak zjedziesz na dól, weź moją łopatę boch jom zpomnioł Antek".

Francek se kartkę przeczytoł i na drugiej stronie napisoł: "Łopaty żech nie widzioł Francek".

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 31 grudnia 2011 o 07:24 przez hehehe

Spotkoł roz kolega drugiego i pyto go:

- Cóż tam u ciebie słychać?

- Ano starzeję sie i chcę się ożenić, coby mi kto mioł aby oczy zawrzeć.

- No wiesz - pado kolega - jo ci powiem prowdę. Miołech dwie baby, ale one mi dopiero oczy otwarły!

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 26 grudnia 2011 o 02:24 przez hehehe

Bardzo zmartwiony szeregowy Ecik zwierza się Masztalskiemu:

- Panie kapralu, śniło mi się, żech był wołem i dowali mi jeść słoma.

- Nie przejmuj się, chłopie, to ino sen.

- Wom się tak dobrze godo, a jo rano nie mioł w sienniku ani ździebełka słomy.

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 25 grudnia 2011 o 19:48 przez hehehe

Siedzi se syneczek przi kałuży i pije ta woda.

Na to przichodzi tako stareczka we plyjdzie i pado mu:

- Synek, nie pij tyj wody, bo to je sam maras, puć sam ino do mie, dom ci szolka tyju...

- Proszę, co pani mówiła?

- A nic, nic, pij, pij goroliku, pij...

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 21 grudnia 2011 o 18:36 przez hehehe

Sędzia pado do złodzieja:

- Zrobliście aż siedem włamań w ciągu tygodnia!

- No ja. Widzą, że złodziej nie mo niedzieli, wysoki Sądzie.