Dowcipy z kategorii - Wice śląskie

Wice śląskie

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 10 lipca 2011 o 11:24 przez hehehe

Roz Antek chcioł wypróbować swojego kamrata i pedzioł mu tak:

- Wiesz Francek, jak jo umra, to bych bardzo chcioł, żebyś tak przy mie trzy noce wachowoł. Możesz mi to przysiąc?

- Do ciebie wszystko - pado Francek. - moga i tydzien nawet.

No i dobrze. Antek chcioł sie przekonać, czy to prowda i udowoł umrzyka. Leżoł w trumnie a okiem ukradkiem spozieroł czy Francek umowa dotrzymo. Francek jednak był szewcem i żol mu było tych trzech nocy to se trzewiki do zolowanio przyniósł i kołki wbijoł. Naroz Antek z trumny godo:

- Przy trupie sie nie klupie!

- A umarty mo pysk zawarty - pado Francek.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 9 lipca 2011 o 12:12 przez hehehe

Antek pracowoł na nockę, na pochylni z dwoma kumplami. Kiedyś powiedzieli mu, że jego staro zdradzo go i poradzili mu, żeby w połowie szychty poszoł zobaczyć do dom. Antek rzeczywiście w połowie szychty polecioł do dom. Patrzy przez dziurkę od klucza i widzi, że z jego babą siedzi sztajger. Prędko polecioł nazod i pado do kumpli:

- Wy pierony! Wyście chcieli, żeby on mie widzioł i zapisoł mi bumelkę. Co!?

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 9 lipca 2011 o 00:36 przez hehehe

- Francek skąd mosz nowy rower?

- Ach wiesz byłech z Mariką na kąpielisku. Kąpalimy my sie, potem całowali my sie, potem my sie już zaś kąpali, a potem... Marika powiedziała: "A teroz se Francik weź to na co mosz ochotę". No to mie nie trza dwa razy godać. Łaps za koło i już moje.

Wice śląskie

Ocena: 0 (liczba głosów: 2)

Dodane 26 czerwca 2011 o 05:48 przez hehehe

Teroz to wszędzie na całym świecie zamiast ludzi wprowadzają maszyny. Jo nie wiem czy to dobre, ale tak ponoć jest. Roz też przyszła komisyjo zwiedzić taki nowy zakład i ten kierownik ich oprowadzo, pokazuje wszystko, a potem to pokozoł im blank nowe instalacje i pado:

- Ta instalacjo zastępuje aż sześć ludzi.

- Och! - godo komisyjo. _ A kto je obsługuje?

- Siedmiu specjalistów - pado kierownik.
sex randki

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 25 czerwca 2011 o 21:48 przez hehehe

- Panie dochtorze, prędko, prędko, nasz Alojzik złykł korkociąg! - telefonowała matka do dochtora.

- Już lecę, zaroz tam będę, a coście dotąd robili?

- Otwarli my flachę nożem!

Wice śląskie

Ocena: -2 (liczba głosów: 2)

Dodane 24 czerwca 2011 o 22:12 przez hehehe

Do Francka przyszoł roz Antek pra, no i pado mu:

- Francek wejrzyj tam ino przez okno, nie chcę ci som powiedzieć, ale zdaje sie, że twojego psa przejechało!

Francek wyjrzoł, spojrzoł i pado:

- Skąd! To przecież nie jest mój Azor.

- No ale wejrzyj se dobrze - pado Antek - to jest na pewno twój pies. Mo taki som czorny ogon z tymi biołymi plamami.

- Dyć ci padom, że to nie jest mój pies! - pado Francek i jeszcze roz wejrzoł a potem dodał:

- Przecież mój pies nie jest taki plaskaty.

Wice śląskie

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 23 czerwca 2011 o 17:36 przez hehehe

Jednego też roz operowali i w środku w brzuchu mu nożyce zostawili. No to też musieli drugi roz operować. Jeszcze dobrze po tej drugiej operacji do siebie nie przyszedł jak wlozł ten dochtór co go operowoł do sali i zawołoł:

- Nie ma tam gdzie mojego parasola?

Chłop z mety zemdloł!

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 23 czerwca 2011 o 17:00 przez hehehe

Po wczasach we Francji wracają do Polski: Masztalski, jego najstarszy syn i ojciec.

- Och te Francuzki - wzdycha syn. - Co za temperament!

- A co za finezja! - dodaje Masztalski.

Po chwili odzywa się jego ojciec:

- A... ile... cierpliwości mają...

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 21 czerwca 2011 o 23:00 przez hehehe

Na lekcji chemii nauczyciel pyto Masztalskiego:

- W czym rozpuszczają sie tłuszcze ??

- W rondlu ...

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 19 czerwca 2011 o 17:48 przez hehehe

Roz szoł chłop ze swoją babą a oboje coś nieśli.

- Jadwiżko, nie mosz za ciężko?

- Nie.

- A nie obijo ci ta torba kolan?

- Nie.

- A nie wdziero ci sie to trzymanie w rękę?

- Nie.

- No to zamień sie ze mną.