Dowcipy z kategorii - Himilsbach

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 11 kwietnia 2012 o 09:24 przez hehehe

Kiedyś znajoma pana Jana, Barbara Sas-Zdort dostała na jakimś festiwalu nagrodę. Więc jej gratulował...

- Basiu, tak się cieszę! Mógłbym Cię teraz ze szczęścia nawet w p...ę pocałować...!
Zapyty.pl Zapyty.pl

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 3 kwietnia 2012 o 06:36 przez hehehe

W Rejsie Himilsbach nazywał się Sidorowski na cześć ówczesnego dyrektora Spatifu, który z powodu jakiejś rozróby dał mu kiedyś czasowy szlaban na zabawy w lokalu.

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 21 marca 2012 o 21:48 przez hehehe

Od śmierci Maklakiewicza - Himilsbach coraz rzadziej pojawiał się w Alejach (chodzi o "Spatif"). Był schorowany i stan zdrowia nie pozwalał mu na zabawy tak huczne, jak dawniej. Nie miał już swojej charakterystycznej chrypy, mówił szeptem, chodził z trudem. Znany warszawski lekarz, codzienny gość "Spatifu", wyznaczył mu więc alkoholowy limit - sto gram dziennie. Jednak w niedługi czas potem zobaczył Himilsbacha w stanie wskazującym na spożycie większej ilości.

- Jasiu! A nasza umowa - karcił aktora - miałeś poprzestać na stu gramach?!

- A ty myślisz, że ja tylko u ciebie się leczę? - spokojnie odparował Himilsbach.

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 7 lutego 2012 o 09:48 przez hehehe

W hotelu, gdzie dzielił pokój ze znawcą antyku, poetą, Mieczysławem Jastrunem:

- "Ustalmy: szczamy do umywalki czy nie?".
sex randki

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 15 stycznia 2012 o 21:00 przez hehehe

Plotka głosi, że w dwa dni po pogrzebie Maklaka Himilsbach zadzwonił do jego matki.

- Zdzisiek jest? - pyta zachrypniętym głosem.

- Ależ panie Janku - dziwi się matka - przecież pan wie, że Zdzisiek umarł.

- Wiem, kurwa, ale mi się w to wierzyć nie chce. Bardzo panią przepraszam.

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 2 stycznia 2012 o 14:24 przez hehehe

Janowi Himilsbachowi absurd towarzyszył od początku - w metryce jego urodzenia pijana urzędniczka wpisała nieistniejącą datę 31 listopada. Inni mówią, że za pomyłkę odpowiada ojciec naszego bohatera, który po intensywnym świętowaniu narodzin syna nie mógł sobie przypomnieć właściwej daty. Tak czy siak - zawinił alkohol. Sam Himilsbach mówił zawsze ze zdziwieniem: "Jeden dzień w tą, jeden dzień w tamtą, co za różnica"?

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 28 grudnia 2011 o 09:36 przez hehehe

W hotelu Monopol we Wrocławiu dostał się Himilsbachowi pokój, w którym kiedyś mieszkał Hitler. Późnym wieczorem Jasiu dzwoni do recepcji z awanturą, że w pokoju wszystko cuchnie mu Adolfem, że to skandal...- Ależ panie Janku, to było tak dawno! Od tego czasu przeprowadzono kilka remontów, wymieniono wszystkie meble.

- Ale mogliście też kurwa wymienić pościel!

Po tym incydencie w hotelach zawsze sypiał na dywaniku.

- Łóżka są takie miękkie, że cały się zapadam. A wtedy mógłbym się udusić rzygowinami.

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 11 grudnia 2011 o 14:48 przez hehehe

Z powodu notorycznego alkoholizmu Himilsbacha, żona wychodząc na miasto zamykała Jaśka w domu, bez kluczy. Niestrudzony w pijaństwie Jasiek wszedł jednak w układy z listonoszem. Wypatrywał go w oknie, a gdy ten nadchodził rzucał mu kasę na flaszkę. Listonosz z gorzałą przychodził pod drzwi Himilsbachów, pukał i otwierał flaszkę. Jasiek przez dziurkę od klucza wysuwał cienki wężyk i doił.

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 28 listopada 2011 o 14:48 przez hehehe

Swego czasu w "Spatifie" do toalety wtacza się nieźle wstawiony Janek. Załatwiwszy swoją sprawę, zostawia babci klozetowej na tacy banknot o zdecydowanie zbyt dużym nominale. Spostrzegłszy to babcia wybiega za aktorem:

- Panie Janku, ale to za dużo, pan się pomylił, oddaję, ja jestem uczciwa...

- I dlatego tu, kurwa, siedzisz - skwitował Himilsbach.

Himilsbach

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 22 listopada 2011 o 12:12 przez hehehe

Gdy zaproponowano mu rolę Hamleta i nie doszło do premiery:

- "Hamlet to nudna rola, a Ofelia zwykła szmata".