Dowcipy z kategorii - Mężczyźni

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 15 września 2011 o 11:48 przez hehehe

Ilu potrzeba mężczyzn by wkręcić żarówkę?
- Pięciu. Jednego, by ją wkręcił, czterech pozostałych żeby słuchali jak się tym chwali.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 15 września 2011 o 05:12 przez hehehe

Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek:
- Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 14 września 2011 o 08:00 przez hehehe

Dobry kumpel mówi do kumpla:

- Roman, muszę ci coś ci wyznać.

- Tak?

- Przespałem się z twoją żoną.

- No i co z tego?

- Rozwiedź się z nią!

- Po co?

- Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się!

- Po co?

- Chłopie, pół miasta ją rżnie! Rozwiedź się!!!

- Po co?

- W kolejce się ustawiają, żeby ją dymać! Roman, rozwiedź się!

- Po co? Żeby w kolejce stać?!

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 11 września 2011 o 17:48 przez hehehe

Po latach spotyka się dwóch kumpli.

- Cześć, co słychać?

- Kiepsko, jestem bezrobotny.

- Ja też jestem bezrobotny, ale forsy mam jak lodu i nie narzekam.

- To z czego żyjesz?

- Chodzę na mecze piłkarskie.

- No i co?

- Podczas przerwy większość kibiców nie idzie sikać do ubikacji, tylko idą pod siatkę i leją. Ja wówczas jestem z drugiej strony siatki, łapię delikwenta za "interes" i mówię "Dawaj dwie stówy albo ci go utnę brzytwą". No i po każdym meczu mam jakieś 4 tysiące.

- Wiesz co? Idę na następny mecz. Też będę tak zarabiać!

Na meczu obaj umówili się, że zaczną z przeciwległych końców siatki i spotkają się w jej połowie. Gdy zaczęła się 2 połowa meczu, jeden pyta drugiego:

- Jak ci idzie?

- Mam już te 4 tysiące, a jak tobie?

- A ja mam 600 złotych i 18 "interesów".
sex randki

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 11 września 2011 o 09:00 przez hehehe

Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:

- Nie przeraził się pan, że tyle ich?

- Nie!

- No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 9 września 2011 o 10:36 przez hehehe

Dlaczego Bóg dał mężczyznom większe mózgi niż psom?
1. Żeby nie obwąchiwali kobiecych nóg na przyjęciach.
2. Żeby nie zatrzymywali się by pobawić się z każdym mężczyzną napotkanym podczas spaceru wokół bloku.

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 8 września 2011 o 17:12 przez hehehe

W warsztacie klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:

- Przydałoby się wymienić świece.

- To wymieniaj pan, tylko szybko.

Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:

- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...

- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.

Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:

- No, gotowe.

- No to teraz- mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem- bierz się pan za mój!

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 września 2011 o 21:36 przez hehehe

Co powinieneś dać mężczyźnie, który ma wszystko?
- Kobietę, która pokazałaby mu, co z tym zrobić.

Mężczyźni

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 września 2011 o 09:36 przez hehehe

Kowalski miał w bloku zbirów, co to mu nigdy przejść obok spokojnie nie dawały. W najlepszym razie się nasłuchał mięsa, w najgorszym razie oberwał. Za którymś razem nie wytrzymał i zwrócił się do znajomego. A on na to:

- Słuchaj, stary. Masz posturę. Ty się zapisz na karate i zobaczysz, za trzy miesiące żaden ci nie podskoczy. A póki co ich unikaj.

Kowalski zrobił jak mu znajomy radził, przez trzy miesiące unikał drabów i chodził na karate. W końcu któregoś dnia stwierdził, że teraz już się z nimi rozprawi, i poszedł na spotkanie z nimi.

Nazajutrz znajomy widzi Kowalskiego całego poobijanego.

- Stary, co ci się stało?

- Znowu te dranie z mojego bloku.

- No ale karate...

- Tak, ale to na nic. Zaatakowali mnie, zanim zdążyłem założyć kimono.