Wpada mężczyzna do domu teściowej. Gwałtownym ruchem rozpina koszule odsłaniając klatkę piersiową i krzyczy:
-Puj mamusiu, pluj! Lekarz kazał smarować jadem żmii!
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.