Dowcipy z kategorii - Alkohol

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 15 października 2011 o 17:48 przez hehehe

Jeśli z rana żona się do Ciebie nie odzywa, to znaczy, że impreza była udana.
Zapyty.pl Zapyty.pl

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 8 października 2011 o 00:24 przez hehehe

Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:

– Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 26 września 2011 o 09:12 przez hehehe

Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:

- Paaniee, gdzie jaa jesstem???

- W Łodzi.

- W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie...

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 21 września 2011 o 07:24 przez hehehe

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta !

Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:

- I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !
sex randki

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 18 września 2011 o 09:12 przez hehehe

Często o najfajniejszych chwilach w naszym życiu dowiadujemy się dopiero od świadków.

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 września 2011 o 22:24 przez hehehe

W barze:

Klient zamawia "Manhattan". Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle - pietruszka czy inny szczypiorek.

- A to co?! - Klient na to.

A barman:

- Aaa... To? ...Central Park!

Alkohol

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 21 sierpnia 2011 o 15:00 przez hehehe

Pijany gościu wisi na poręczy i kołysze się nad siedząca na krzesełku kobieta i mówi:

- Paniiii, ile pani ma lat?

- Proszę pana, pan jest bardzo pijany a poza tym to niekulturalnie pytać kobietę o wiek. Kobieta ma tyle lat, na ile wygląda!

- Paniiiiiii, przecież ludzie tyle nie żyją!

Alkohol

Ocena: 1 (liczba głosów: 1)

Dodane 7 sierpnia 2011 o 15:48 przez hehehe

Przez pewną miejscowość stacjonował przejazdem wagon ze spirytusem. Wagon został skradziony. Policja dotarła po śladach, do zalanego w trup Kowalskiego. I pyta się:

- Gdzie jest wagon?

- Sprzedałem.

- A co zrobiłeś z pieniędzmi?

- Przepiłem.

Alkohol

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 5 sierpnia 2011 o 08:12 przez hehehe

Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.

"Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem.

Słychać głośniejsze łup łup łup.

- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.

No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:

- Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?

- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.

- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?

- Ale kochanie, on był pijany!

- Nieważne, potrzebuje pomocy.

No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol.

Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:

- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?

Z ciemności dochodzi glos:

- Taaaa...

Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:

- Gdzie pan jest?

- W ogrodzie, na huśtawce...