Dowcipy z kategorii - Dzieci

Dzieci

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 4 września 2011 o 08:32 przez damik9994

W zakładzie dla downów dyrektor ośrodka kupił downom basen. Cieszą sie downy, skaczą do basenu.. na główkę , na dechę.. na co tylko się da.
Na to przychodzi dyrektor i mówi:
- Co, cieszycie sie downy?
- Mmmmmm, cieszymy się , cieszymy...
- To może by wam wody nalać>
Zapyty.pl Zapyty.pl

Dzieci

Ocena: 7 (liczba głosów: 9)

Dodane 23 stycznia 2011 o 16:25 przez vaio

Kolejka do kasy w sklepie. Stoi sobie młoda mama z małym synkiem a przed nimi gruba kobieta. Synek mówi do mamy:
-Mamo, mamo zobacz jaka gruba baba przed nami stoi, jest taka wielka jak ciężarówka.
Matka strasznie speszona próbuje uciszyć młodego ale w tej samej chwili grubej pani zaczyna dzwonić telefon:
-Pi, pi, pi, pi, pi...
Synek na to:
-Mamo uważaj ona będzie cofać !!!

Dzieci

Ocena: 4 (liczba głosów: 4)

Dodane 13 grudnia 2010 o 14:44 przez suchini7

Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro:
– Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu.
Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi:
– Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć.Pożycz samochód!
– A włosy?
– Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy!
– O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę...

Dzieci

Ocena: 2 (liczba głosów: 6)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:12 przez vaio

Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporządzić zdobycz i ugotować kolację. Wie, że jego dzieci są niejadkami, i nie jadłyby, gdyby wiedziały, co to jest - więc decyduje, że im nie powie. Mały synek pyta:
- Co będzie na kolację?
- Zobaczysz.
Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą.
- No dobra - mówi ojciec - dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama.
- Jemy dupka!!! - wykrzyknęła córka.
sex randki

Dzieci

Ocena: 0 (liczba głosów: 4)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:11 przez vaio

Pewnego dnia chłopiec bawił się na dworze. Używał miotły swojej mamy jako konia i hasał na niej aż do zmroku. Zostawił miotłę na tyłach werandy. Jego mama sprzątała kuchnię i zorientowała się, że nie ma miotły. Spytała o to chłopca, a ten powiedział, gdzie ją zostawił. Mama poprosiła go, żeby ją przyniósł. Chłopiec powiedział, że boi się ciemności i nie pójdzie. Jego mama uśmiechnęła się i powiedziała:
- Pan też jest na zewnątrz, nie bój się.
Chłopiec otworzył tylne drzwi i powiedział:
- Panie, jeśli tam jesteś, podaj mi miotłę.

Dzieci

Ocena: 1 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:11 przez vaio

Rozpaczliwie płaczącego syna pyta się ojciec:
- Dlaczego płaczesz synku?
- Zgubiłem moje 10.- zł , odpowiada syn.
- Nie płacz, dam ci 10.- zł
Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz.
- Co się stało synku? - pyta ojciec.
- Gdybym nie zgubił tamtych 10.- zł, to miałbym teraz 20.- zł.

Dzieci

Ocena: -1 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:09 przez vaio

Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi:
- Twój nie ma skórki na końcu!
- Byłem obrzezany.
- Co to znaczy?
- To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu.
- Ile miałeś lat, jak to zrobili?
- Moja mam mówi, że miałem dwa dni.
- Bolało?
- Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!

Dzieci

Ocena: 0 (liczba głosów: 2)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:09 przez vaio

W aptece:
- Pse pana, cy to pan spsedaje tlan?
- Tak dziecko, a o co chodzi?
- Pocekaj skulwysynu as dolosne, to ci taki wpieldol splawie ze popamiętas!

Dzieci

Ocena: 5 (liczba głosów: 7)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:09 przez vaio

Zenek i Maria uznali, że aby mięć chwilę dla siebie w niedzielne popołudnie, jedynym wyjściem jest wysłać syna na balkon i poprosić go o komentowanie tego, co się dzieje w okolicy.
Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.
- Holują samochód na parking - mówi - przejechała karetka. Wygląda na to, że Kowalscy mają gości - mówi po chwili - Mateusz jeździ na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiają seks.
Mam i tata podskoczyli w łóżku:
- A skąd wiesz? - pyta zaskoczony ojciec.
- Ich dziecko też stoi na balkonie.

Dzieci

Ocena: -2 (liczba głosów: 2)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:09 przez vaio

Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.