Dowcipy z kategorii - Informatycy

Informatycy

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 15 kwietnia 2012 o 16:12 przez hehehe

Co potrafią szybkie komputery?

- Szybkie komputery potrafią bardzo szybko robić bardzo dokładne błędy!!
Zapyty.pl Zapyty.pl

Informatycy

Ocena: -1 (liczba głosów: 1)

Dodane 15 kwietnia 2012 o 12:00 przez hehehe

Jaka ta technika jest niedoskonała. Człowiekowi, żeby dojść do siebie, potrzeba dwóch palców, a komputerowi ? trzech.

Informatycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 1 kwietnia 2012 o 12:00 przez hehehe

Informatyk do informatyka:

- Wczoraj byłem na domowce, gdzie był ping do onetu 3ms!

Informatycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 1 kwietnia 2012 o 07:48 przez hehehe

Rozmawia dwóch informatyków, jeden mówi do drugiego:

- Słuchaj, może pożyczysz mi 500 PLN, no powiedzmy 512 tak dla równego rachunku.
sex randki

Informatycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 22 marca 2012 o 02:36 przez hehehe

Żona informatyka wysyła go po zakupy.

- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.

Chłopina po wejściu do sklepu pyta:

- Czy są jajka?

- Tak - odpowiada sprzedawca.

- To poproszę dziesięć parówek.

Informatycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 7 lutego 2012 o 23:24 przez hehehe

Żona programisty:

- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko...

- Kładź się, będziemy instalować...

Informatycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 3 lutego 2012 o 20:24 przez hehehe

Na podstawie J 8:2-16



Wówczas uczeni w piśmie i agenci BSA przyprowadzili do niego kobietę, którą pochwycono na kopiowaniu CD-ków, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:

Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na kopiowaniu CD-ków. W prawie Ustawa o Prawach Autorskich nakazuje nam takie kamieniować. A Ty co mówisz?. Mówili to wystawiając go na próbę, aby mieli o co go oskarżyć.



Lecz on nachyliwszy się nad laptopem kodował w assemblerze. A kiedy w dalszym ciągu go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was nie miał nigdy pirackiej kopii, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się kodował w assemblerze. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko on i kobieta, stojąca na środku.

Wówczas, zachowawszy kod na dysku rzekł do niej "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła "Nikt, Panie!". Rzekł do niej: i ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili nie bierz już do ręki CD-ka chronionego prawem autorskim.



A oto znów przemówił do nich tymi słowami: Ja jestem open source, kto idzie za mną, nie będzie płacił bandytom za licencje. Rzekli do niego prawnicy: Ty sam sobie wydajesz licencję. Licencja twoja nie jest prawdziwa! W odpowiedzi rzekł do nich: Nawet jeśli ja sam sobie wydaję licencję, licencja moja jest prawdziwa, bo wiem skąd powstał mój kod źródłowy open source i jak będzie działał. Wy zaś nie wiecie ani co jest w execach, ani co one robią. Wy dajecie sąd według zasad bandyckich, ja nie bronię licencji nikomu. A nawet, jeśli zabronię, to moja licencja jest prawdziwa, bo nie jest to mój exec, ale wszystkich, którzy się do niego przyczynili.

Informatycy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 3 lutego 2012 o 01:36 przez hehehe

Odkryto nieznany list św. Pawła do Koryntian. Zaczynał się od słów:

"Nie wyrzucajcie tego listu. To nie jest spam..."