Statystyki dowcipów:
594
4415
1
Statystyki użytkownika:
0
0
Pokaż dowcipy użytkownika: wszystkie | główna | poczekalnia | odrzucone | ulubione

Dowcipy użytkownika:

Wąchock

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 lipca 2011 o 16:12 przez hehehe

Dlaczego w Wąchocku sieje się zboże na wzniesieniach?
- Żeby plony były wyższe.

Mężczyźni

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 lipca 2011 o 19:00 przez hehehe

Facet przeczytał ogłoszenie o sprzedaży trzypokojowego mieszkania w ekskluzywnej dzielnicy na przedmieściu. Ponieważ akurat poszukiwał czegoś podobnego więc postanowił zobaczyć mieszkanie. Znalazł adres, dzwoni, otwiera mu właściciel:

- Ja w sprawie mieszkania. Mógłbym popatrzeć?

- Jasne.

Właściciel oprowadza go po pokojach. Boazerie, kafelki, skórzane fotele, parkiety z hebanowego drewna, lampy kryształowe - słowem luksus. Mieszkanie bardzo mu się spodobało. Chciał jeszcze obejrzeć ubikację, podchodzi do drzwi, ciągnie za klamkę, ale drzwi nie chcą się otworzyć. Właściciel mówi:

- Tu jest kontakt. Zapali Pan światło to drzwi się automatycznie otworzą.

Klient zapalił, drzwi się otworzyły - wszedł do ubikacji i przy okazji załatwił, co trzeba. Chce wyjść, ale drzwi znowu nie chcą się otworzyć. Wali w drzwi, szarpie za klamkę nic.

- Zapomniał Pan spuścić po sobie wodę - słyszy w końcu głos właściciela.

Spuścił wodę, drzwi automatycznie się otworzyły a facet zdziwiony pyta właściciela:

- Takie piękne mieszkanie, luksus, pełna automatyka... Dlaczego chce Pan je sprzedać?

- No wie Pan jak to u nas jest. Raz wody nie ma, raz prądu...

Mężczyźni

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 19 lipca 2011 o 21:12 przez hehehe

Ojciec z synem poszli na krytą pływalnię. Po wyjściu z basenu ojciec stanął pod prysznicem, żeby zmyć resztki chloru, a synek bawiąc się biegał koło niego. W pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle. W ostatniej chwili ratując się przed upadkiem, złapał się za ojcowego ptaka, podciągnął się trochę i pobiegł dalej. Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyślał:

"No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką to by się wziął i wypierd*lił..."

Małżeństwo

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 20 lipca 2011 o 00:24 przez hehehe

Kobieta pyta męża:
- Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...

Zakonnice i mnisi

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 20 lipca 2011 o 00:48 przez hehehe

W przepełnionym autobusie:

- Panie, ja nie jestem kobietą, jestem mnichem w habicie!

Po kilku minutach:

- I co? Przekonał się pan wreszcie?

Blondynki

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 21 lipca 2011 o 07:24 przez hehehe

Co robi blondynka widząc na drzwiach napis ciągnij?
- Nic bo nie umie czytać!

Małżeństwo

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 21 lipca 2011 o 07:48 przez hehehe

Do sypialni wchodzi mąż i znajduje tam żonę z jakimś facetem. Jest tak zaskoczony, że nie może powiedzieć słowa. Stoi jak wryty patrząc na łóżko, a następnie wzrok jego zatrzymuje się na ścianie gdzie wisi pokaźnych rozmiarów obraz z "jeleniem na rykowisku".

Tak! ...przebiega mu przez myśl ...teraz widzę, że to k*rwa portret przodka!

Wąchock

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 21 lipca 2011 o 13:00 przez hehehe

- Dlaczego w Wąchocku do dzisiaj chodzi pochód pierwszomajowy?

- Na rondo trafili...

Wąchock

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 21 lipca 2011 o 13:12 przez hehehe

- Dlaczego w Wąchocku zdjęli światła że skrzyżowań?
- Bo sołtys robi dyskotekę...

Prawnicy

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 21 lipca 2011 o 20:48 przez hehehe

Starszy człowiek potrzebuje przeszczepu serca i omawia różne opcje z lekarzem. Lekarz mówi:

- Mamy trzech potencjalnych dawców. Pierwszy to młody, zdrowy kulturysta, który zginął w wypadku samochodowym. Drugi to biznesmen w średnim wieku, który nigdy nie pił i nie palił, a zginął lecąc swoim prywatnym odrzutowcem. Trzecim dawcą jest prawnik, który umarł po 30 - letniej praktyce. Którego pan wybiera?

- Wezmę serce prawnika.

Po udanej transplantacji lekarz pyta pacjenta, dlaczego wybrał serce prawnika.

- To proste - mówi facet - Chciałem mieć serce, które nie było używane.