Statystyki dowcipów:
594
4415
1
Statystyki użytkownika:
0
0
Pokaż dowcipy użytkownika: wszystkie | główna | poczekalnia | odrzucone | ulubione

Dowcipy użytkownika:

Wojsko

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 28 maja 2011 o 19:12 przez hehehe

Powell przychodzi do Busha i mówi:

- George, mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą najpierw chcesz usłyszeć?

- Złą.

- Irak ma broń nuklearną.

- A dobra wiadomość?

- Będą ją zrzucać z wielbłądów.

Lekarze

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 28 maja 2011 o 20:36 przez hehehe

- Nie bardzo wiem co panu jest... Sądzę, że to z powodu alkoholu.

- Rozumiem - woła pacjent - to ja przyjdę, jak pan wytrzeźwieje.

Blondynki

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 1 czerwca 2011 o 08:12 przez hehehe

Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi: "Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!"
Blondynka spojrzała na niebo i spytała "Gdzie?"

Zwierzęta

Ocena: 1 (liczba głosów: 3)

Dodane 1 czerwca 2011 o 13:24 przez hehehe

Po wybuchu jądrowym na uschniętym kikucie ocalałego drzewa siedzą dwa szympansy.
- Masz coś do jedzenia ? - pyta samiec.
Samica podaje mu jabłko.
- O nie, - protestuje samiec - nie będziemy tej idiotycznej historii powtarzać od początku!

Wice śląskie

Ocena: 1 (liczba głosów: 3)

Dodane 1 czerwca 2011 o 14:48 przez hehehe

Jedna baba powadziła sie z mężem. We wieczór, kiedy sie jeszcze nie pogodzili, maż wziął kartkę i napisoł: "staro obudź mie o piątej rano". Rano obudził sie o siódmej. Już chcioł ryknąć na baba. Naroz widzi na stole kartkę. "Stary, wstowej, już pięć".

PRL

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 12 maja 2011 o 12:00 przez hehehe

Siwak prosi w sklepie o papierosy "carmen".

Nie "carmen" tylko "karmen"- poprawia sprzedawca.

Dwa dni później Siwak znalazł się w areszcie: chciał wysadzić w powietrze stację benzynową, bo myślał, że to siedziba KPN.

Małżeństwo

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 17 maja 2011 o 18:36 przez hehehe

– Dlaczego pan nie ratował swojej żony, gdy tonęła?

– A skąd miałem wiedzieć, że się topi?! Wrzeszczała jak zwykle...