Statystyki dowcipów:
594
4415
1
Statystyki użytkownika:
0
0
Pokaż dowcipy użytkownika: wszystkie | główna | poczekalnia | odrzucone | ulubione

Dowcipy użytkownika:

Małżeństwo

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 20 lipca 2011 o 00:24 przez hehehe

Kobieta pyta męża:
- Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...

Wąchock

Ocena: 2 (liczba głosów: 4)

Dodane 21 lipca 2011 o 13:12 przez hehehe

- Dlaczego w Wąchocku zdjęli światła że skrzyżowań?
- Bo sołtys robi dyskotekę...

Prawnicy

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 21 lipca 2011 o 20:48 przez hehehe

Starszy człowiek potrzebuje przeszczepu serca i omawia różne opcje z lekarzem. Lekarz mówi:

- Mamy trzech potencjalnych dawców. Pierwszy to młody, zdrowy kulturysta, który zginął w wypadku samochodowym. Drugi to biznesmen w średnim wieku, który nigdy nie pił i nie palił, a zginął lecąc swoim prywatnym odrzutowcem. Trzecim dawcą jest prawnik, który umarł po 30 - letniej praktyce. Którego pan wybiera?

- Wezmę serce prawnika.

Po udanej transplantacji lekarz pyta pacjenta, dlaczego wybrał serce prawnika.

- To proste - mówi facet - Chciałem mieć serce, które nie było używane.

Szymonces

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 27 lipca 2011 o 04:36 przez hehehe

Krawiec damski Benis Litman, najdowcipniejszy spośród rzemieślników stanisławowskich, zwykł był powtarzać: "Nie suknia zdobi człowieka!". Toteż partaczył jak się dało.

Pewnego razu niezadowolona klientka zaskarżyła go do sądu o zwrot pieniędzy za materiał.

Sędzia przesłuchuje pozwanego:

- Nazwisko?

- Litman.

- Imię?

- Proszę wysokiego sądu! U nas, Żydów, imię to sprawa bardzo skomplikowana.

- Dlaczego skomplikowana?

- Proszę tylko posłuchać! Ja się nazywam po żydowsku Bajnisz, to znaczy po polsku Benis. W chederze nazywali mnie Berel-cap, w synagodze - reb Ber. Na szyldzie warsztatu nazywam się Bernard, a moja żona nazywa mnie idiotą.

Wice śląskie

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 29 lipca 2011 o 20:12 przez hehehe

Roz jeden górnik kupił synowi gitarę, ale bez strun. Synek pado:

- Ojciec, po co mi gitara bez strun?

- Naprzód pokoż co umiesz. Jak się nauczysz grać, to ci i struny kupię.

Polityczne

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 29 lipca 2011 o 21:12 przez hehehe

- Czym się różni magister Kwaśniewski od ufoludków?
- Niektórzy już widzieli ufoludki, a dyplom Kwaśniewskiego jeszcze nikt.

Małżeństwo

Ocena: 3 (liczba głosów: 3)

Dodane 31 lipca 2011 o 09:24 przez hehehe

- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
- To z powodu listu.
- Zapomniałeś wysłać?
- Nie, zapomniałem zniszczyć!

Informatycy

Ocena: 2 (liczba głosów: 2)

Dodane 26 lipca 2011 o 23:00 przez hehehe

Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na niego, on na nią

- Informatyk (pomyślała studentka)

- Studentka (pomyślał bezdomny)