Statystyki dowcipów:
594
4415
1
Statystyki użytkownika:
0
0
Pokaż dowcipy użytkownika: wszystkie | główna | poczekalnia | odrzucone | ulubione

Dowcipy użytkownika:

Myśliwi i polowanie

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 kwietnia 2012 o 05:24 przez hehehe

Idzie zajączek lasem i kuleje na jedna nogę. Spotyka go drugi zajączek i pyta:
- Co się stało?
- Myśliwy.
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął.

Czapajew

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 kwietnia 2012 o 04:00 przez hehehe

Rankiem Czapajew wychodzi z burdelu.

- A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna.

- Rewolucjoniści pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł Czapajew.

Małżeństwo

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 kwietnia 2012 o 01:36 przez hehehe

Mąż do żony:
- Możesz dać mi pieniądze na bilet autobusowy?
- Niestety, mam tylko sto złotych w jednym banknocie.
- Daj, pojadę taksówką.

Złote myśli

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 10 kwietnia 2012 o 01:00 przez hehehe

Wypić jeszcze jedno piwo, czy nie? Brzuch mówi tak, głowa nie. Głowa jest mądrzejszą od brzucha. Mądrzejszy zawsze ustępuje.

Lekarze

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 9 kwietnia 2012 o 20:00 przez hehehe

Przychodzi facet do przychodni (w Polsce ... powiedzmy to sobie głośno! ). Stanął w kolejce do rejestracji. Po kilku godzinach kiedy przyszła jego kolej recepcjonistka się pyta do jakiego lekarza chciałby być skierowany.

- Ja poproszę do kogoś od uszu i od oczu...

- Proszę Pana nie ma lekarzy takiej profesji... do kogo mam Pana skierować...

- Ale ja proszę do takiego od oczu i od uszu!

- Proszę Pana jest albo od oczu okulista albo od uszu laryngolog... to do kogo??

- Ale on musi być od oczu i uszu jednocześnie!!

- No dobrze a jakbym takiego znalazła to co by mu Pan powiedział? W czym można Panu pomóc??

- Mam ostatnio taki problem... co innego słyszę a co innego widzę..

Humor z zeszytów

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 9 kwietnia 2012 o 19:48 przez hehehe

Savoldor znał się bardzo dobrze na anatomii człowieka, więc namalował młodzieńca z fujarą.

Szymonces

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 9 kwietnia 2012 o 18:12 przez hehehe

Łabędź oraz pewien dziedzic, zajadły antysemita, znaleźli się na wieczerzy, goszcząc u wspólnego znajomego. Podają wystawna kolację, a na deser tort czekoladowy, ale pech chciał, że malutki.

- Ja to bym zjadł na raz cały taki tort- odzywa się dziedzic.

- Ja też bym to potrafił - dodaje Łabędź.

Gospodarz nie wiedząc jak zapobiec dalszej konwersacji ucieka do "salonowego" wybiegu:

- Kto będzie miał tej nocy najładniejszy sen, ten jutro rano dostanie cały tort.

Nazajutrz dziedzic opowiada:

- Śniło mi się, że na skrzydłach anioła przybyłem do nieba. Tam dowiodłem w obecności Chrystusa, że Żydzi to parszywe nieroby. Wszyscy mi przyklasnęli, a Chrystus zatrzymał mnie wśród Sprawiedliwych.

- Ciekawe! - mówi Łabędź - miałem identyczny sen. I powiedziałem sobie: Dziedzic już nie wróci więcej na ziemię. Wobec tego obudziłem się, wstałem i zjadłem tort.