Statystyki dowcipów:
594
4415
1
Statystyki użytkownika:
0
0
Pokaż dowcipy użytkownika: wszystkie | główna | poczekalnia | odrzucone | ulubione

Dowcipy użytkownika:

Komentarze sportowe

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 kwietnia 2012 o 06:00 przez hehehe

"Gol jest wtedy, kiedy piłka całym swoim obwodem przekroczy odległość równą obwodowi piłki."

Prezerwatywy

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 kwietnia 2012 o 04:36 przez hehehe

Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:

- Pani Stasiu, bardzo bym był rad, gdyby mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsną szklankę.

- Ooo tak, dobrze, że ksiądz pyta... Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy to umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem się chorób.... I wie ksiądz co? Przez całą zimę nie miałam grypy.

Małżeństwo

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 kwietnia 2012 o 03:36 przez hehehe

O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 22-calowy monitor, wszystkie płyty DVD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera potraktowała zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona , że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła. Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

Chuck Norris

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 6 kwietnia 2012 o 02:12 przez hehehe

Bóg stworzył Ewę - pierwszą kobietę. Chuck Norris nadal tęskni za żebrem.

Humor z zeszytów

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 5 kwietnia 2012 o 21:00 przez hehehe

"....nie wiem, czy pan pamięta, że Anna Karenina poszła do klasztoru, bo nie chciała wyjść za Wołodyjowskiego. a wtedy Kmicic chwycił swój róg bawoli, cętkowany, kręty i powiedział 'ogary poszły w las'. ciemno się zrobiło w piwnicznej izbie, gdy Boryna zataczając się wpadł w objęcia pani Dulskiej, która wzięła go za Zbyszka z Bogdańca (a to był Maciej Chełmicki). Chwyciwszy za głowę Rzeckiego, zrobił taką awanturę o Basię, że pan Tadeusz krzycząc 'quo vadis?' wpadł do Jeziora Bodeńskiego. na szczęście Jagienka, która była tam za chlebem, zapaliła Latarnika przy pomocy ogniem i mieczem, i odjechała wozem Drzymały, który należał do Faraona. taka była historia żółtej ciżemki."

Polityczne

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 5 kwietnia 2012 o 20:00 przez hehehe

Które akcje mają największy wpływ na główne indeksy na Giełdzie Papierów Wartościowych?

- Akcje CBA, CBŚ i ABW...

Szymonces

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 5 kwietnia 2012 o 18:24 przez hehehe

Kon i Łabędź się posprzeczali i sprawa skończyła się w sądzie. Sędzia wydaje wyrok:

- Obecny tutaj Kon ma publicznie obwieścić iż to co powiedział o Łabędziu to nieprawda, niechaj powie iż "Łabedź nie jest żaden łobuz".

Kon przyjął wyrok i mówi:

- Łabędź nie jest żaden łobuz??

Sędzia:

- Panie Kon to nie tak miało być!

- Czy ja się z sądem umawiałem o słowa czy o melodię?

Zwierzęta

Ocena: 0 (liczba głosów: 0)

Dodane 5 kwietnia 2012 o 17:36 przez hehehe

Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. Niedźwiedź:

- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?

- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałezionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi...

- O! To pójdę i ja! Też zasunę...

Minęła godzina, znów się spotykają:

- No i jak tam, misu, zasunąłeś?

- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem...