Statystyki dowcipów:
169
370
13
Statystyki użytkownika:
49 (100% dobre)
0
Pokaż dowcipy użytkownika: wszystkie | główna | poczekalnia | odrzucone | ulubione

Dowcipy użytkownika:

Sex i erotyka

Ocena: 4 (liczba głosów: 6)

Dodane 18 listopada 2010 o 23:34 przez vaio

Rozmowa w aptece.
- Czy są czarne prezerwatywy?
- Po co panu czarne prezerwatywy?
- Kolega zmarł i chcę jego żonie złożyć kondolencje...

Chamskie i wulgarne

Ocena: 3 (liczba głosów: 5)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:15 przez vaio

Hrabia mówi do Jana pocierając palcami: Janie, czy to jest plastelina? Jan bierze na palec i wącha. Nie hrabio... to gówno... No tak, tak, bo niby skąd w mojej dupie plastelina.

Szkoci

Ocena: 3 (liczba głosów: 5)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:10 przez vaio

Szkot pyta fryzjera: - Ile kosztuje strzyżenie? - Trzy funty. - A golenie? - Dwa funty. - To w takim razie proszę mi ogolić głowę.

Fryzjerzy

Ocena: 4 (liczba głosów: 4)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:10 przez vaio

Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
-To pański pies? -pyta.
-Nie.
-To dlaczego on tak na pana patrzy?
-Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.

Dzieci

Ocena: 2 (liczba głosów: 6)

Dodane 19 listopada 2010 o 02:12 przez vaio

Myśliwy zabija niedźwiedzia i przywozi go do domu. Postanawia oporządzić zdobycz i ugotować kolację. Wie, że jego dzieci są niejadkami, i nie jadłyby, gdyby wiedziały, co to jest - więc decyduje, że im nie powie. Mały synek pyta:
- Co będzie na kolację?
- Zobaczysz.
Zaczyna się kolacja i jego córka pyta, co jedzą.
- No dobra - mówi ojciec - dam wam podpowiedź: tak czasem nazywa mnie wasza mama.
- Jemy dupka!!! - wykrzyknęła córka.

Sex i erotyka

Ocena: 6 (liczba głosów: 8)

Dodane 18 listopada 2010 o 22:58 przez vaio

- Wyobraź sobie kochana, iż kiedy robiłam Jaśkowi loda powiedział mi, że Zośka robi to lepiej!
- No i co?
- No i nic! Przemilczałam to zacisnąwszy zęby!

Sex i erotyka

Ocena: 13 (liczba głosów: 15)

Dodane 14 listopada 2010 o 23:30 przez vaio

Poszedł Jaś do spowiedzi i mówi, że uprawiał seks oralny.
Ksiadz na to:
- Z kim?
- Nie mogę powiedzieć.
- Gadaj z kim bo nie dostaniesz rozgrzeszenia. Z Kaśką z doliny?
- Nie.
- Z Baśką z górki?
- Nie.
- Z Ewką zza rzeki?
- Nie.
- No to nie dostaniesz rozgrzeszenia. Wyjdź z Kościoła!
- Jasiu wychodzi, a przed Kościołem czekają na niego koledzy i pytają:
- No i co? Jasiu:
- No parę namiarów mam..

Teściowa

Ocena: 5 (liczba głosów: 7)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:25 przez vaio

Mistrz w pchnięciu kulą zwraca się do trenera Dziś muszę pokazać klasę... Na trybunie siedzi moja teściowa. A trener na to EE! Nie dorzucisz...

Chamskie i wulgarne

Ocena: 6 (liczba głosów: 10)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:06 przez vaio

Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się, przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku, rozumiesz...
Chłopak patrzy, rzeczywiście. Ale nic, mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy?
- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
- Nie szkodzi, jakoś to będzie!
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka sie z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze.Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie.
Tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest? Co ci się dzieje?
- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz!
- Nie, po prostu pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu...

Chamskie i wulgarne

Ocena: 13 (liczba głosów: 13)

Dodane 15 listopada 2010 o 00:30 przez vaio

Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony: Co pan, przecież to Dzień Kobiet...? No wiem, ale pomyślałem, że przyniosę, bo z pana taka kurwa...