Jest rok 2011, późna jesień, w Polsce panuje chaos i niepokój...
Żadna z planowanych inwestycji nie została skończona nawet w połowie, a
pieniędzy już brak. Nowe stadiony, które miały powstać we Wrocławiu,
Gdańsku i Warszawie przypominają ogromne betonowe bunkry z czasów
drugiej wojny światowej, które właśnie przeżyły nalot bombowy. W
przeciągu tych 4 lat zdążyliśmy wybudować raptem 100 km autostrad, na
których, ze względu na bezpieczeństwo, jeszcze nie można się poruszać
gdyż stale pojawiają się nowe problemy. Brak hoteli, lotnisk oraz
jakiegokolwiek zaplecza. Większość dotacji z Unii na Euro 2012 przepadła
bez śladu. Z kraju w tym czasie powyjeżdżały znane osobistości i
politycy i słuch o nich zaginął (m.in. Kwaśniewski, Listkiewicz, Janas,
Tusk, Rokita, Lepper, Kulczyk, Rydzyk). Powołana została specjalna
komisja śledcza, która ma za zadanie sprawdzić co się dzieje z tymi
osobami i gdzie jest 80% funduszy przeznaczonych na organizację Euro
2012. Postanowiono już, że wszystkie mecze będą rozgrywane w 4 miastach
tj.:
Chorzów, Poznań, Kraków i Kielce. Rozpoczęte inwestycje w Warszawie,
Wrocławiu i Gdańsku zostaną przerobione w najbliższym czasie na
supermarkety. UEFA już wkrótce nałoży na Polskę potężne kary finansowe, a
po tych mistrzostwach wykluczy naszą reprezentację z rozgrywek
międzynarodowych na co najmniej 10 lat.